Są fotele, które mówią: usiądź na chwilę. I są fotele, które mówią: zostań. Fotel klubowy należy do tych drugich. Głęboki, szeroki, solidny jak obietnica. Zaprojektowany tak, żebyś nie miał powodu wstawać. Od ponad dwustu lat jest synonimem spokoju, prestiżu i dobrego smaku, i nic nie wskazuje, żeby miał to zmienić.

„Fotel klubowy": co kryje się za tą nazwą?

Dzisiejsze określenie „fotel klubowy" obejmuje wiele typów głębokich foteli salonowych: od miękkich, skórzanych club chairs w stylu angielskim i francuskim po bogato rzeźbione, reprezentacyjne modele historyzujące z końca XIX wieku. W Europie Środkowej mianem fotela klubowego często określa się właśnie te cięższe, salonowe fotele z epoki wiktoriańskiej i edwardiańskiej: głęboko tapicerowane, z rzeźbionymi podłokietnikami i charakterystycznymi lwimi łapami. To nie jest błąd: to po prostu szersze, potoczne użycie terminu, które zakorzeniło się w naszym regionie.

Na zdjęciu widzisz właśnie taki typ: historyzujący fotel salonowy z przełomu XIX i XX wieku, bogato rzeźbiony, z podłokietnikami zwijającymi się w ślimacznicę i lwimi łapami na nogach. Reprezentacyjny, ciężki, zrobiony na wieki.

Skąd pochodzi fotel klubowy?

Historia klasycznego club chair zaczyna się w Londynie: w gentlemen's clubs, czyli zamkniętych klubach towarzyskich dla angielskiej wyższej klasy w XVIII i XIX wieku. Takie miejsca jak White's, Brooks's czy Reform Club były przestrzeniami, gdzie dżentelmeni spędzali godziny przy kominku, czytając gazety, prowadząc rozmowy i paląc fajkę. Potrzebowali mebla stworzonego do długotrwałego siedzenia w eleganckim otoczeniu.

Na kontynent europejski głęboki fotel salonowy dotarł w różnych wersjach: angielskiej skórzanej, francuskiej z tkaninowymi poduszkami i środkowoeuropejskiej historyzującej, łączącej elementy baroku, renesansu i klasycyzmu w jedną reprezentacyjną bryłę. Ta ostatnia wersja dominuje dziś na polskim i niemieckim rynku antyków.

Fotel klubowy nie był meblem dla wszystkich. Był meblem dla tych, którzy mieli czas, i wiedzieli, jak go szanować.

Jak wygląda historyzujący fotel salonowy?

Fotele salonowe w stylu historyzującym z lat 1860–1910 mają kilka cech, które rozpoznasz bez trudu:

  • Głębokość siedziska: znacznie większa niż w zwykłym fotelu. Siedzisz w nim, nie na nim. Ciało naturalnie opada do tyłu.

  • Podłokietniki: szerokie, często wywijające się do zewnątrz lub spiralnie zwinięte w ślimacznicę. Rzeźbione ręcznie w mahoniu lub orzechowym drewnie.

  • Nogi z lwią łapą: rzeźbiona noga zakończona szponem trzymającym kulę (ball-and-claw) to motyw sięgający baroku, przejęty przez angielski styl Queen Anne i Chippendale, a w XIX wieku stał się znakiem rozpoznawczym reprezentacyjnych foteli salonowych.

  • Tapicerka: skóra lub bogata tkanina w pasy bądź wzory floralne. Gwoździe dekoracyjne (nity tapicerskie) wzdłuż krawędzi drewna to autentyczny detal epoki.

  • Rzeźbienia na szkielecie: liście akantu, ślimacznice, motywy roślinne na podłokietnikach i łączeniu oparcia z siedziskiem. Im bogatsze: tym wyższa klasa mebla.

Czy wiesz, że...

Lwia łapa jako zakończenie nogi meblarskiej to jeden z najstarszych motywów dekoracyjnych w historii. Pojawia się już w starożytnym Egipcie, Grecji i Rzymie: trony faraonów i konsulów stały na lwích łapach jako symbol władzy i siły. W meblach europejskich motyw wrócił w renesansie i baroku, a w XIX wieku stał się niemal obowiązkowym elementem reprezentacyjnych foteli salonowych. Warto wiedzieć, że wersja z kulą uchwyconą w szponie (ball-and-claw) to osobny motyw: do Europy dotarł z Chin w XVIII wieku przez handel azjatycki. Oryginalnie przedstawiał smoka trzymającego świętą perłę. Angielski i holenderski styl Queen Anne przejął ten motyw i zasymilował z własną tradycją lwiej łapy. Dziś, patrząc na te rzeźbione szpony, dotykasz tradycji sięgającej co najmniej trzy tysiące lat, z dwóch różnych stron świata.

Jak rozpoznać oryginał?

  • Rzeźbienia ręczne kontra maszynowe: autentyczne rzeźbienia XIX-wieczne mają nieregularności. Każdy liść jest nieco inny. Rzeźbienia maszynowe (XX wiek) są idealnie symetryczne i powtarzalne: zbyt idealne.

  • Drewno szkieletu: mahoniowy, orzechowy lub dębowy szkielet ma głęboką patynę i ciemniejszy kolor na niewidocznych powierzchniach. Świeże cięcia odkryte pod siedziskiem zdradzają renowację lub nowe drewno.

  • Tapicerka i jej historia: oryginalna tapicerka jest rzadkością. Ważniejszy jest stan drewna i tradycyjne techniki tapicerskie. Stara tapicerka ma pod sobą warstwy wcześniejszych tkanin i końskiego włosia: dobry tapicernik to potwierdzi.

  • Nity dekoracyjne: oryginalne gwoździe dekoracyjne są nieregularne w rozmieszczeniu i często patynowane. Nowe są idealne i błyszczące.

  • Ciężar: autentyczny fotel salonowy z XIX wieku jest ciężki. Dobre drewno i solidna, tradycyjna konstrukcja to meble, które przetrwają kolejne sto lat.

Wskazówka od eksperta

Kupując fotel klubowy, odwróć go i obejrzyj spód. Oryginalne meble z XIX i początku XX wieku mają pod siedziskiem jutę lub len: naturalne tkaniny, które z czasem ciemnieją i stają się kruche. Obecność nowoczesnej pianki zwykle oznacza późniejszą renowację tapicerską: niekoniecznie dyskwalifikuje mebel, ale warto o tym wiedzieć. Para foteli z identycznym stanem podszewki i jednakową patyną drewna to znacznie cenniejsze znalezisko niż para, gdzie każdy fotel pochodzi z innego okresu renowacji.

Ile kosztują fotele klubowe?

Ceny foteli salonowych są bardzo zróżnicowane i zależą od epoki, gatunku drewna, jakości rzeźbień i stanu tapicerki. Rynek antyków bywa nieprzewidywalny, a ceny ofertowe często różnią się od cen transakcyjnych. Orientacyjnie:

  • Pojedynczy fotel wymagający tapicerki: od 600 do 2000 zł. Okazja dla kogoś, kto chce wybrać tkaninę pod własne wnętrze.

  • Para foteli w dobrym stanie: od 3000 do 8000 zł. Para jest zawsze warta więcej niż dwa pojedyncze fotele: kompletny zestaw jest rzadszy i bardziej pożądany.

  • Wyjątkowy egzemplarz: bogato rzeźbiony, mahoniowy, z wysokiej klasy renowacją: powyżej 8000 zł, na aukcjach zachodnich niekiedy wielokrotnie więcej.

Dobrze zachowane pary foteli salonowych z XIX wieku są stale poszukiwane przez kolekcjonerów i projektantów wnętrz, i utrzymują wartość znacznie lepiej niż meble współczesne.

Fotel klubowy w nowoczesnym wnętrzu

Fotel salonowy w stylu historyzującym to mebel, który nie boi się kontrastu. W minimalistycznym, jasnym wnętrzu jeden ciemny, rzeźbiony fotel staje się centrum uwagi. W klasycznym salonie: para przy kominku tworzy scenografię, której nie zastąpi żaden współczesny projekt. Działa w lofcie, w bibliotece domowej, w gabinecie. Warunek jest jeden: musi mieć przestrzeń, żeby oddychać.

Najczęstsze pytania

Skąd pochodzi fotel klubowy?

Z brytyjskich i francuskich klubów dżentelmenów XIX wieku. Głęboki, skórzany fotel zapewniał wygodę przy lekturze i rozmowie.

Czym fotel klubowy różni się od Chesterfielda?

Chesterfield to pokrewny typ z charakterystycznym pikowaniem i równą wysokością oparcia oraz podłokietników. Fotel klubowy bywa prostszy w formie.

Po czym poznać dobry fotel klubowy?

Po jakości skóry, naturalnej patynie i solidnej konstrukcji. Z czasem skóra nabiera ciepłego, nieregularnego wybarwienia.